Ptaki zimą - jak należy je dokarmiać

Czym dokarmiać ptaki? Odpowiedź brzmi: Tym, co im nie zaszkodzi. Dlatego trzeba podawać pokarm jak najbardziej podobny do tego, który jedzą w naturze.
Przede wszystkim nie może on zawierać soli, substancji konserwujących i innych dodatków chemicznych. Ptasi organizm nie jest przystosowany do ich wydalania, więc stają się dla niego truciznami.
Najlepiej wysypywać ziarna zbóż (mogą być też kasze i płatki owsiane ale bez żadnych dodatków), nasiona zawierające dużo tłuszczu takie jak słonecznik i siemię lniane albo mieszanki dla ptaków oferowane przez sklepy zoologiczne.




Najlepsze do dokarmiania są miejsca osłonięte domem lub krzewami od strony zachodniej, zwłaszcza jeśli w pobliżu są gęste i dość wysokie krzewy (berberysy, pigwowce, pnące róże itp.), gdzie ptaki łatwo skryją się w razie ataku krogulca. Wokół karmnika, w promieniu kilku metrów, mogą znajdować się jedynie niskie trawy, w których nie zdoła zaczaić się żaden kot.

Jeżeli zdecydujemy się dokarmiać ptaki, czy to ze względu na dzieci, czy ze względu na chęć obserwacji ptaków z bliska (bo taką możliwość będziemy mieć z pewnością), czy ze względu na litość nad naszymi skrzydlatymi przyjaciółmi musimy pamiętać o kilku bardzo ważnych zasadach:

-zabezpieczmy karmnik przed drapieżnikami, najlepiej jeżeli postawimy go na pojedynczym słupku, przez co uczynimy go mniej dostępnym. Dodatkowo "niski strop" uniemożliwi przesiadywanie w nim kotów;
- dokarmianie rozpoczynajmy późną jesienią a kończmy wczesną wiosną, gdy jednak nie ma silnych mrozów i obfitych śniegów, to nie rozpieszczajmy ptaków nadmiarem pokarmu;
- regularnie uzupełniajmy pokarm w karmniku, mile widziana jest także woda, o którą zimą nie jest łatwo;
- co jakiś czas wyczyśćmy karmnik. Im częściej usuniemy z niego zanieczyszczenia, tym lepiej uchronimy ptaki przed chorobami i pasożytami;
- nie wszystko co nam smakuje, albo gorzej - co nam się zepsuło, smakuje ptakom!!! Niejednokrotnie im szkodzi i powoduje choroby lub śmierć!
- zwracajmy uwagę na to co sypiemy do karmnika. Unikajmy białego pieczywa i produktów solonych (także słoniny solonej). Im więcej naturalnych składników (nasion) tym lepiej.

Najważniejsze to rodzaj i jakość pokarmu. Zdarza się, ze ludzie oferują ptakom spleśniały chleb, resztki ciast, zepsute kasze czy stęchłe ziarno. Głodne ptaki wszystko zjedzą, ale efekty takiej ,,pomocy" mogą być tragiczne. Sikorom poza tradycyjnym kawałkiem słoniny możemy serwować nasiona słonecznika - łuskane lub w łupinach - i konopie. Pamiętajmy, że słonina musi być surowa, bez przypraw i nie może wisieć dłużej niż 3-4 tygodnie. Trzeba ją zdejmować przy temperaturze powyżej zera, gdyż wtedy szybko jełczeje i staje się szkodliwa. W miejscach dokarmiania wróbli i mazurków odpowiednie są rożne odmiany prosa, drobne kasze i łuskany słonecznik, a tam gdzie występują sierpówki, gołębie, kawki i gawrony, można wysypywać grube kasze, pszenicę, a także pokrojone w 1 -centymetrowa kostkę czerstwe, białe pieczywo.

Pamiętaj! Przy dokarmianiu ptaków nigdy nie należy stosować pokarmów solonych (warzyw, słoniny itp.), samych ziemniaków, zepsutego pieczywa oraz pieczywa robionego na kwasie chlebowym, suchych owoców, potraw zepsutych oraz zjełczałych.

    Dokarmiany kowalik, fot. R. Kaczmarek

Komentarze