Nie każdy na "Gliniance" łowi fair?

Niedawno dotarły do nas niepokojące informacje na temat pewnego procederu, który dzieje się na "Gliniance" w Przygodzicach. Pewien wędkarz, którego nazwiska specjalnie nie podajemy, może notorycznie łamać zasady określone po pierwsze przez regulamin amatorskiego połowu ryb, po drugie przez zarządzających przygodzicką "Glinianką". Chodzi głównie o łapanie ryb w ich okresie ochronnym oraz zabieranie do domu niewymiarowych sztuk. Pokrzywdzeni czują się głównie ci użytkownicy, którzy legalnie łowią na tym akwenie ryby. "Każdego wędkarza obowiązują te same zasady, zachowanie tego Pana zakrawa o kłusownictwo" - mówią wprost. Próbowaliśmy interweniować w tej sprawie. Z tego, co udało nam się dziś dowiedzieć proceder trwa jednak dalej.....Przed ostatnimi zawodami do "Glinianki" wpuszczono około 150 kg ryb - głównie niewymiarowych. Jeśli tak dalej będzie zanim zdążą przybrać na wadze, utoną albo w occie albo w oleju....na patelni. 

Komentarze