"Inwentarz Wacława Kieremkampta". Promocja przełomowej publikacji [FOTO]

„3 lata dłubania”, "iście benedyktyńska praca", około 200 stron skrupulatnego spisywania i kopalnia wiedzy na temat Przygodzic i Ostrowa. To słowa, które najlepiej określają najnowszą publikację historyka i regionalisty Wacława Kieremkampta z Przygodzic. "Inwentarz dóbr majętności ostrowskiej i przygodzickiej z przyległościami" wydany przez Ostrowskie Towarzystwo Genealogiczne rzuca nowe światło na kwestie dotychczasowego pojmowania historii naszego regionu z XVIII wieku. Efekt pracy Wacława Kieremkampta już został nazwany „najważniejszym regionalnym dziełem historycznym ostatnich lat”. Promocja książki odbyła się dziś (26.09.2012) roku w Gminnym Ośrodku Kultury w Przygodzicach. 


Na ślad inwentarza dóbr przygodzickich z 1773 roku, historyk i regionalista Wacław Kieremkampt natrafił przypadkiem. We wstępie pracy na temat zatrudnienia rzemieślników z dóbr przygodzickich znalazł wzmiankę o „cennym dziele", jakim miał być ów inwentarz. Okazało się, że faktycznie był. Pełna nazwa tego dokumentu to: 

"Inwentarz dóbr majętności ostrowskiej i przygodzickiej z przyległościami częścią w województwie i powiecie kaliskim, częścią w województwie sieradzkim, ziemi wieluńskiej a powiecie ostrzeszowskim leżących". J.O. Książęcia Imci MICHAŁA HIERONIMA RADZIWIŁŁA (...) SPISANY dnia 30 miesiąca Listopada Roku 1773".


Tak wygląda pierwsza strona "Inwentarza..." po digitalizacji. 

Spotkanie moderował Maciej Kowalczyk, prezes OTG.

Właściciele dóbr przygodzickich w XVIII wieku


Od momentu znalezienia wzmianki o tym inwentarzu minęły dobre trzy lata. Przez ten czas Wacław Kieremkampt skrupulatnie przepisywał około 200-stronicowy dokument i tworzył jego wersję drukowaną. Jak sam mówił, musiał po drodze uprawiać "gimnastykę administracyjną", by móc pracować przy opracowywaniu inwentarza. Warto dodać, że pierwotny autor pisał wszystko ręcznie, co czasem wiązało się z pewnymi trudnościami, które napotykał autor opracowania, czy to w tłumaczeniu, czy szyfrowaniu zawartych w dokumencie z końca XVIII informacji.

Szata graficzna publikacji jest niezwykle przejrzysta

Rynek w Ostrowie Wielkopolskim

Kościół w Ostrowie Wielkopolskim

Publikacja Kieremkampta podaje zupełnie nowe, nieznane dotąd fakty dotyczące Ostrowa i Przygodzic. Według opisu inwentarza, w miejscu, gdzie dziś znajduje się Chata Regionalna znajdowała się wówczas brama – budynek, który pełnił funkcję oficjalnego wejścia do „pałacu prezydencjonalnego”, czyli dzisiejszego Dworku Jana Jerzego Przebendowskiego. To tam urzędowała władza dóbr przygodzickich. 

„Inwentarz zawiera niezwykle szczegółowy opis pałacu w Przygodzicach, którym Przebendowski nadał prawa miejskie dla Ostrowa oraz poszczególnych budynków i zabudowań folwarcznych. (…) Pałac jest pruskiej roboty, wystawiony o dwóch kondygnacjach, (…) ogród włoski za pałacem….” – opisywał na spotkaniu Wacław Kieremkampt.
Rycina powyżej to wspomniana brama.
Poniżej szkic Pałacu J.J. Przebendowskiego.


Starsi mieszkańcy Przygodzic wydobędą z tego opisu obrazy swojej przeszłości idąc myślami podobą drogą, którą szedł ponad dwa wieki temu autor inwentarza. Dwa stawki po prawej stronie, gorzelnia i wreszcie sam pałac. Dokładnie 227 kroków po lewej stronie od bramy. Informacja sprawdzona przez samego Wacława Kieremkampta, który kilkukrotnie liczył tę odległość.

"Inwentarz..." w oryginale

W. Kieremkampt dziękował za pomoc w tworzeniu publikacji m.in.
Markowi Trzcielińskiemu.

"Nowy" inwentarz już znalazł swoich czytelników

Z publikacji dowiemy się jak nazywali się ówcześni mieszkańcy Przygodzic i np. ile alkoholu wypijali w karczmie, która mieściła się niegdyś dokładnie w miejscu, gdzie dziś jest budynek kościoła. 

- Akcja tej publikacji może nie jest zbyt wartka, ale ma wielu bohaterów – żartował podczas promocji książki Maciej Kowalczyk, prezes Ostrowskiego Towarzystwa Genealogicznego. – XVIII wiek winien być ponownie zweryfikowany w źródłach (...)  Wkrótce ten inwentarz będzie nazywany "inwentarzem Kieremkampta" – dodał Kowalczyk. 

Po promocji autor podpisywał książki

Jeden egzemplarz trafi na potrzeby gminnej biblioteki.

Z książką będzie można się zapoznać  już wkrótce w Bibliotece Publicznej im. Gustawa Bojanowskiego w Przygodzicach. 

Komentarze