Chodnik urywa się na Góreczniku, a dalej to już samo niebezpieczeństwo

Sezon letni w pełni. Przez Przygodzice oraz całą gminę przejeżdżają tłumy rowerzystów, którzy szukają tutaj spokoju oraz ciekawych miejsc do zwiedzenia, ale także wypoczynku. Dla wielu punktem docelowym jest Antonin i tamtejszy Ośrodek Wypoczynkowy "Lido". Rowerzyści sygnalizują nam potrzebę kontynuacji ścieżki rowerowej wzdłuż krajowej "11" i "25", która zapewni im oraz ich rodzinom bezpieczeństwo oraz komfort poruszania się. Bezpieczny trakt kończy się na Góreczniku, potem trzeba przez chwilę poruszać się krajówką, a to zdaniem wielu stanowi poważne niebezpieczeństwo dla całych "rowerowych" rodzin.  Na skrzynkę naszego profilu facebookowego dotarła informacja od Pana Jacka Warchulskiego z Ostrowa Wielkopolskiego, który pyta: kto mógłby taki chodnik pobudować? W imieniu naszego czytelnika zadamy to pytanie Wójtowi Gminy Przygodzice, Krzysztofowi Rasiakowi. 

Oto treść korespondencji: 


Witam. Od razu zaznaczę, że nie znam się na sprawach gminnych dlatego postanowiłem napisać do Was z prośbą o wyjaśnienie. Już mówię o co dokładnie chodzi. Ostatnio razem z rodziną postanowiliśmy pojechać rowerami z Ostrowa Wielkopolskiego do Antonina. Po drodze chciałem pokazać dzieciakom bociany przy Urzędzie Gminy, potem wjechaliśmy na Górecznik na kawkę i lody i dalej udałem się w stronę Antonina. Piękna okolica, ale za Górecznikiem droga rowerowa wygląda fatalnie. Kończy się chodnik, trzeba wjechać na krajówkę, a tam wiadomo: jeden samochód za drugim. Na szczęście w weekendy nie jeżdżą tiry, bo byłaby to już zupełna mordęga. Potem jest już lepiej, ale trzeba trochę nadrabiać drogi, żeby dostać się na szlak rowerowy prowadzący w stronę Antonina. Chciałbym zapytać, czy jest szansa na wykonanie chodnika, który kontynuowałby trasę rowerową z Ostrowa w stronę Antonina? Jeśli nie całość (rozumiem - względy finansowe), to chociaż fragment do skrzyżowania z drogą na Chynowę i Dębnicę - z możliwością bezpiecznego przejścia przez krajówkę. Wiem, że może to zbyt dużo, być może nie leży to w kompetencjach gminy czy powaitu, ale na pewno poprawiłoby to bezpieczeństwo poruszających się w stronę takiej perełki, jaką jest  Antonin. Wiem, że proszę może o zbyt wiele, być może chodnik lub ścieżka rowerowa nie jest w ogóle w kompetencji gminy, ale spróbowałem zapytać. Może się uda.

Pozdrawiam serdecznie, Jacek Warchulski z Ostrowa Wielkopolskiego

Generalnie polecamy poruszanie się bezpieczniejszym szlakiem rowerowym prowadzącym z Ostrowa Wielkopolskiego przez ulicę Staroprzygodzką aż do Jankowa Przygodzkiego i dalej w stronę Huty, a następnie w miejscowości Trzcieliny skręcamy w asfaltową drogę w kierunku Dębnicy. Po prawej stronie napotkamy ambonkę z widokiem na stawy przygodzickie. Tam dalej kierujemy się już szlakiem wiodącym przez las. Po drodze mijamy takie atrakcje jak: Dąb Hubert, leśniczówkę przy drodze na Dębnicę i dalej alejka dębowa, rezerwat Wydymacz, Pałacyk Książąt Radziwiłłów i wreszcie "Lido".



Faktycznie część rowerzystów wybiera jednak trasę wzdłuż krajowej "11" i trudno się temu dziwić. W Przygodzicach, tak jak wspomniał Pan Jacek, mamy przecież najsłynniejsze bocianie gniazdo razem ze skwerkiem Luitre, potem piekarnię z pysznym chlebem "Baryczokiem", a następnie bezpieczną ścieżkę w stronę Górecznika. Po lewo mijamy przygodzkickie łąki, po prawo (za wiaduktem kolejowym) są stawy przygodzickie. Malownicze tereny.

Niestety za Górecznikiem ścieżka rowerowa się urywa i właśnie ten ważny problem poruszany jest w korespondencji Pana Jacka. Domyślamy się, że część terenu, na którym mógłby powstać trakt rowerowo-pieszy należy do Nadleśnictwa Antonin. Chodnik powstałby pewnie też blisko pasa drogowego, którym znów zarządza Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, ale być może uda się rozwiązać ten problem: tak jak rozwiązano kłopoty rowerzystów budując chodnik w lesie pomiędzy Przygodzicami, a Ostrowem Wielkopolskim. W imieniu naszego czytelnika zadajemy więc oficjalne pytanie do Wójta Gminy Przygodzice. Oto jego treść.

Szanowny Panie Wójcie,ostatnio otrzymujemy zapytania od rowerzystów odnośnie ewentualnej kontynuacji chodnika wzdłuż krajowej „11”, który urywa się nagle za kompleksem „Górecznik”, w związku z tym chcielibyśmy zapytać o kilka kwestii z tym związanych.
 1. W czyim władaniu jest teren w bezpośrednim sąsiedztwie krajowej „11” (po prawej i po lewej stronie jezdni)? Czy jest to teren gminny?
2. Czy gmina podejmowała próby dobudowania brakującej części chodnika wzdłuż krajówki?
3. Czy jeśli nie jest to teren gminy byłaby szansa, aby partycypować np. w kosztach budowy lub tworzenia projektu wraz z podmiotami, które ewentualnie byłyby zainteresowane taką inwestycją?4. Czy gmina szacowała ile taka inwestycja mogłaby kosztować?5. Czy samorząd ma wiedzę na temat tego, czy można w okolicy skrzyżowania z drogami w stronę Chynowy i Dębnicy zorganizować np. bezpieczne przejście dla pieszych i rowerzystów?
6. Czy jest możliwość, aby w niedalekiej przyszłości powstał chodnik wzdłuż krajowej „11” aż do samego Antonina?
 Z góry dziękuję za próbę odpowiedzi na to pytanie.  Tomasz WojciechowskiAdministrator bloga www.gminaprzygodzice.info


Na koniec jeszcze dokumentacja zdjęciowa, która obrazuje problem. Zdjęcia zostały wykonane w dzień powszedni.












Komentarze