Ostatni wrześniowy akcent "Dni Karpia" należał do antonińskiego "Lido" [recenzja]


Kolacją rybną „Ryba do syta” w Restauracji i Pensjonacie „Lido” zakończyliśmy wrześniowe akcenty związane z obchodami 11. edycji „Dni Karpia w Dolinie Baryczy” na terenie gminy Przygodzice. To już druga kulinarna impreza, którą w tym roku odwiedziliśmy: druga, która utwierdziła nas w przekonaniu, że mamy w naszej gminie kapitalne miejsca, gdzie można dobrze zjeść i wypocząć. Szef kuchni "Lido" Krzysztof Herbik przygotował dla gości kolacji kilka przepysznych akcentów, ale jedno z dań konkursowych zasługuje na szczególną uwagę: karp w sosie lazurowym i kaszą bulgur. To właśnie ta potrawa będzie reprezentować Restaurację "Lido" podczas tegorocznego finału konkursu "Mistrz Karpia 2016" w Dolinie Baryczy. Jaka potrawa nam najbardziej przypadła do gustu? Poczytajcie. 





Restauracja i Pensjonat "Lido" w Antoninie. 



Przystawki:

Przywitano nas czymś, co jest bardzo niepozorne w swoim wyglądzie, a co niesie z sobą spory ładunek smaku. Przystawką kolacji rybnej w "Lido" była Sałatka Klopsikowy Karpik. Niepozorna, ale jakże wyrazista. Głownie dzięki klopsom wykonanym z ryby pływającej w wodach Doliny Baryczy, ale także dzięki warzywom. 






W Restauracji "Lido" aż bije od regionalizmu. Właścicielka Danuta Kowalska przy każdej okazji (także podczas kolacji) podkreśla, że w menu znajdziemy ryby z Gospodarstwa Rybackiego w Przygodzicach. Wcześniejsze kolacje miały w sobie także walor edukacyjny: właściciele "Lido" zabierali swoich gości na teren Przygodzickich Stawów i tam pokazywali w jaki sposób hodowany jest rodzimy karp. Podczas tegorocznej kolacji "Ryba do syta" serwowano gościom także chleb Baryczok z piekarni GS w Przygodzicach. O kolejnych regionalnych produktach opowiemy dalej. 

Produkt regionalny z Piekarni GS Przygodzice. 

Po przystawce przyszła pora na coś płynnego. Kolejnym daniem zaserwowanym przez kuchnię "Lido" był krem brokułowy z grillowanym karpiem. Delikatny smak potrawy doskonale wprowadził  uczestników kolacji do trzech konkursowych dań, które zaserwowano po pierwszych nutach muzyki na żywo granej przez Leszka Łuczaka z Kapeli Boćki.

Krem brokułowy

Leszek Łuczak z Kapeli "Boćki" z Przygodzic

Dania konkursowe

Od dań głównych zawsze oczekujemy, że wywołają w nas uczucie sytości. W przypadku kolacji rybnych w ramach Dni Karpia w Dolinie Baryczy jest nieco inaczej. Mamy delektować się kuchnią danego punktu gastronomicznego przez kilka godzin. W końcu najemy się do syta, proszę mi wierzyć :) Podczas kolacji rybnej w "Lido" wielu uczestników nie zrozumiało tej idei. Narzekali, że na talerzu otrzymali "2 pierogi", ale "1 szaszłyk". Otóż dla mnie jedzenia było w sam raz, zwłaszcza że za moment kuchnia serwowała przekąski, więc narzekanie, że jedzenia było mało - to moim zdaniem zwykłe marudzenie. Poza tym na wielu stołach zostało jeszcze sporo.

1: karp w sosie lazurowym z kaszą BULGUR

Pierwszym daniem konkursowym, które podano do stołu był karp w sosie lazurowym z kaszą BULGUR. Gdyby zawiązano mi oczy i dano do ust odrobinę, od razu wiedziałbym, że to nasz rodzimy Lazur albo inny podobny ser. Jego smak jest charakterystyczny - nawet powiedziałbym cierpki, lekko gorzki, co w połączeniu z delikatną kaszą i jeszcze bardziej delikatnym mięsem dał danie, które może konkurować z najlepszymi. Kaszę z sosem lazurowymi dokładałem sobie jeszcze dwa razy. Przy okazji dowiedziałem się czym tak naprawdę zachwycają się na Bliskim Wschodzie o 4000 lat. Kasza bulgur to dla mnie coś nowego, bardzo smacznego i pożywnego.



2: Szaszłyk ze szczupaka z ryżem po turecku

Danie numer dwa zupełnie mnie zaskoczyło. Po pierwsze bardzo rzadko spotyka się w polskich restauracjach szaszłyki rybne. Mięso przekładane było cebulką i prawdopodobnie papryką marynowaną. Już samo to połączenie było ciekawe, ale najbardziej zaskoczył mnie pomarańczowy dodatek do tej potrawy: ryż po turecku. Razem dało to połączenie, które zaznaczyłem na bilecie jako moim zdaniem najlepsze danie tego wieczoru. Ciekawy smak, niepowtarzalny. Świetnie doprawione mięso ryby.



3: pierogi z nadzieniem z karpia

I po jakimś czasie na stole pojawiła się potrawa numer trzy. I tutaj trzeba przypomnieć stare powiedzenie, że pierogi łatwo można spieprzyć i nie chodzi o ilość przyprawy. Na szczęście szef kuchni "Lido" Krzysztof Herbik doskonale wie, że ciasto do pierogów nie może być rozgotowane. Najlepiej, gdy podawane jest "na ząb", czyli al dente. Lekko opierające się zębom podczas gryzienia. I takie te pierogi były. Do tego świetny farsz z karpia, podkreślający smak całej potrawy. Moim zdaniem numer dwa w tej rybnej układance.



Po podaniu dań głównych nastąpił moment rozluźnienia. Właścicielka Restauracji i Pensjonatu "Lido" opowiedziała zebranym jak zagłosować na swoją ulubioną potrawę, a Leszek Łuczak znów zagrał na skrzypcach do przygotowanych przez siebie podkładów. Publiczność kolejny raz zaczęła energicznie tańczyć.




Werdykt: 

Zdaniem gości zwyciężyła potrawa numer 1, czyli karp w sosie lazurowym z kaszą BULGUR. Nie mój wybór, ale o gustach się nie dyskutuje. Bardzo smaczny wybór :) Właścicielka razem z szefem kuchni rozdali nagrody, którymi były materiały edukacyjne z Partnerstwa dla Doliny Baryczy (głównie puzzle) oraz piwa regionalne, zaproszenia na kolejną kolację w 2017, a także weekend w Pensjonacie "Lido" w Antoninie - jako nagroda główna. Trzeba tutaj wspomnieć, że jako nagrodę rozdawano piwo "Koźlak Jesienny" z Browaru Nepomucen. Trunek powstaje w nieodległym od Antonina Jutrosinie i powstał jako oficjalne piwo do kolacji rybnych w ramach Dni Karpia w Dolinie Baryczy. Nie miałem okazji spróbować, ale przy następnej okazji na pewno skosztuję.

Jury pracuje i liczy głosy :)


Pakiet płynnych nagród dla gości kolacji.

Werdykt ostateczny i rozdanie nagród. Od lewej Krzysztof Herbik, szef kuchni "Lido" oraz Danuta Kowalska - właścicielka Pensjonatu. 


Przekąski

No i nadszedł mój ulubiony moment kolacji rybnych: degustacja przekąsek. Po dobrze przygotowanej poznajesz kunszt prawdziwego szefa kuchni. Mnie zachwyciły te małe babeczki z sosem oraz kubełki z warzywami, dresingiem i kawałkami ryb. Inne przystawki to mus z karpia z kaparami i parmezanem, szczupak w zalewie octowej, roladki z karpia ze szpinakiem oraz mix sałatek z rybą. Palce lizać.


Kolacja

Kolacji nie dane było mi już spróbować. Podano: żeberka w sosie wykwintnym, golonkę gotowaną, karczek peklowany gotowany oraz kapustę zasmażaną.

Podsumowanie

Ciekawy sposób na kolację rybną. Do tej pory uczestniczyłem raczej z wydarzeniach, podczas których restauracje oferowały tzw. szwedzki stół. Podawanie kolejnych dań przez obsługę także ma swój urok. W "Lido" stworzono świetny klimat - głównie ze względu na rodzinną atmosferę kreowaną przez szefową obiektu, który indywidualnie podchodziła do każdego klienta. Warto dodać też, że wnętrza restauracji zmieniły się nie do poznania. Jedna z kolacji rybnych, które zapamięta się na długo.


Prezentacja z kolacji :)



Link do pełnej fotorelacji z kolacji:

https://goo.gl/photos/aGBymFqAFmPLxvNs8


Tekst i zdjęcia: Tomasz Wojciechowski

Komentarze