"Step by step" - rozmowa ze świeżo upieczonym dyrekotrem GOK-u w Przygodzicach Robertem Kaczmarkiem

Jest młody, energiczny i lubi przyrodę. Lubi także konstruktywną krytykę. Z każdym porozmawia w cztery oczy - tłumaczy. O anonimowych przeciwnikach mówi: zazdrośnicy, którzy się boją. W instytucji, którą będzie zarządzać od października 2014 roku nie zamierza robić rewolucji. Woli raczej używać angielskiego sformułowania "Step by step" (Krok po kroku). O przesiadaniu się z roweru do samochodu, pomysłach na najbliższe lata oraz pogłoskach o "ustawionym konkursie" przeczytacie w wywiadzie z Robertem Kaczmarkiem - nowo wybranym dyrektorem Gminnego Ośrodka Kultury w Przygodzicach. To najbardziej szczera rozmowa, jaką udało mi się na łamach tego bloga przeprowadzić. Zachęcamy do czytania.


Tomek Wojciechowski: Uważasz się za dobrego kierowcę?

Robert Kaczmarek: W swoim dotychczasowym życiu starałem się prowadzić zdrowy tryb życia i samochód nie był mi potrzebny. Często przebywam w mało dostępnych terenach przyrodniczych i tam ten rodzaj transportu nie sprawdza się, więc rower był najlepszy. Teraz jednak, kiedy będę musiał dużo podróżować w pracy zawodowej, to zmuszony będę przesiąść się za kierownicę samochodu. Mam już daleko posunięte plany w tym temacie. Czy jestem dobrym kierowcą? Myślę, że tak, bo jestem spokojny i nie lubię ulicznych wariatów.


Robert Kaczmarek zasłużony dla kultury. Powiatu ostrowskiego.

TW: Będziesz teraz kierować gminną kulturą, tymczasem w odniesieniu do Twojej osoby i samego konkursu pojawia się sporo niekulturalnych komentarzy.
RK: Krytyka mnie buduje i wzmacnia, jeżeli jest szczera i konstruktywna. Zdecydowana większość ludzi gratuluje mi i motywuje mnie do działania. Podczas rozstrzygnięcia konkursu miałem setki telefonów, z których jestem zadowolony. Są jednak nieliczne osoby, którym nie jest na rękę, że będę kierował jedną z największych jednostek kulturalnych w gminie. To głównie zazdrość i strach… Jednak powtarzam jeszcze raz - jestem osobą, która może porozmawiać z każdym w cztery oczy.

TW: Na blogu pojawiły się słuchy, że konkurs był ustawiony, że tak miało być. Takie komentarze wystawił jeden z internautów.

RK: To bzdury. Do konkursu aplikowały 3 osoby, a spośród nich to ja byłem najbardziej wyrazistą osobą. To przede wszystkim moja praca przez ostatnie 5 lat. Do konkursu przygotowywałem się bardzo solidnie. Przeczytałem większość ustaw i rozporządzeń. Koncepcja rozwoju Gminnego Ośrodka Kultury jest nie tylko na papierze, ale i w mojej głowie. Została solidnie opracowana i będę się jej blisko trzymał. GOK potrzebuje świeżości i zmian…Wracając do konkursu: skład Komisji stanowiły osoby o różnym doświadczeniu zawodowym i wiedzy, a pytania były bardzo wymagające z dziedzin, w którym członkowie Komisji czuli się najmocniejsi. Nie wiem do końca jak wypadli pozostali, ale (mimo tremy) byłem z siebie bardzo zadowolony.
TW: Część internautów nie życzy Ci dobrze. Mówią, że „wygryzłeś” poprzednika – Zenona Walczaka.

RK: Tak jak mówiłem wcześniej to przede wszystkim zazdrość i strach. Z obecnym dyrektorem współpracowaliśmy przez wiele lat i to się nie zmieni. Praktycznie dorastałem intelektualnie w tym ośrodku i poznałem całą specyfikę jego funkcjonowania. Obecny szef GOK-u pełniąc obowiązki dyrektora wiedział, że wcześniej, czy później odbędzie się konkurs. Wspierał mnie na każdym etapie przygotowań…

TW: Od jak dawna starałeś się o prawo i możliwość kierowania GOK-iem?

RK: Myślałem, że konkurs zostanie ogłoszony ponad rok temu. Od momentu kiedy zrobiłem kurs Zarządzania Instytucją Kultury wiedziałem, że robię to z myślą o przyszłym konkursie. Przygotowywałem się solidnie i dużo czytałem. Najważniejsza jest jednak praktyka, którą nabyłem w tym ośrodku i w Ostrowskiej Grupie PaT „Uzależnieni od Teatru”, której jestem opiekunem i reżyserem wszystkich spektakli.
TW: Postawiłeś chyba wszystko na jedną kartę, skoro nie zarejestrowałeś nawet komitetu wyborczego?


RK: Dużo o tym myślałem. Może i popełniłem mały błąd, ale wszystko dobrze się skończyło. Teraz jednak patrząc na to z innej strony może nie wszystko do końca przemyślałem. Najważniejsze jednak, że udało się wygrać ten konkurs i to jest teraz moim głównym priorytetem.

TW: "Nowa miotła" pozamiata w Ośrodku? Będą solidne porządki? Reorganizacja?

RK: Pewne zmiany są potrzebne, ale to nie oznacza, że będą one drastyczne. Znam wszystkich pracowników i wiem doskonale, w czym są dobrzy, a z czym sobie nie radzą. Pracownicy instytucji kultury muszą mieć pasje i własne pomysły, które będą wdrażane w ośrodku. Natomiast nie do końca tak jest obecnie. Jednak w tym temacie najważniejsze jest angielskie powiedzenie „Step by Step”.


"Pracownicy instytucji kultury muszą mieć pasje i własne pomysły, które będą wdrażane w ośrodku"

TW: Zespół Pieśni i Tańca. Przyjrzysz się lepiej funkcjonowaniu tej komórki? Bo w trawie piszczy, że ostatnio nie dzieje się tam tak dobrze, jak do tej pory.

RK: Zespół Pieśni i Tańca “Przygodzice” ma wieloletnie tradycje i jest ważną komórką GOK-u. Problemy występują w każdej sekcji i trzeba umieć je przezwyciężać. Od jakiegoś czasu zespół wzbogacił się o nową choreografkę, w której upatruję duży potencjał. Mam pewien pomysł na zespół i wierzę, że wspólnie z pracownikami go wdrożymy.

TW: Jesteś pomysłodawcą konkursu fotograficznego „Gmina Przygodzice w scenerii…”. Na gruncie gminnym rozpropagowałeś także "Złoty mikrofonik”, który pomimo tego, że wszędzie są podobne plebiscyty, zaczął cieszyć się ogromną popularnością. Wcześniej działałeś praktycznie bez większych środków finansowych. Teraz będziesz chciał te pomysły „rozbujać”?

RK: Tak, jestem pomysłodawcą kilku stałych projektów kulturalnych. Na początku chcę doposażyć i bardziej rozpropagować sekcję fotograficzną, bo widzę w niej duże możliwości. Konkurs “Złoty Mikrofonik” to już znana marka. W tym roku uczestniczyło w nim prawie 100 uczestników. Zastanawiam się cały czas, nad pewnymi zmianami konkursu, które spowodują, że będzie on czołowym konkursem wokalnym w regionie.

TW: Chodzą Ci po głowie jakieś inne pomysły?


RK: Tak oczywiście. GOK musi otworzyć się bardziej na pozostałe miejscowości w gminie, gdzie należy bardziej pobudzić życie kulturalne. Chcę również tak skumulować pewne imprezy kulturalne, aby raz w roku odbywała się jedna wiodąca, w dobrym klimacie i kilka mniejszych, które będą satysfakcjonujące dla mieszkańców. Mam też inne pomysły, które wymagają jeszcze pewnych przemyśleń.

TW: Chcesz być jedynie menadżerem Ośrodka, czy Twoje aspiracje sięgają wyżej?

RK: Chcę być menadżerem i dobrym dyrektorem. Moje aspiracje mają duże pokłady, więc jeszcze przede mną wiele możliwości i pomysłów. Teraz jednak skupię się tylko na ośrodku. Nie będzie to łatwe, bo mam w głowie pomysły, które chcę szybko wdrożyć.

TW: Nie jest wielką tajemnicą fakt skargi, która w ubiegłym tygodniu wpłynęła na ręce Wójta Gminy Przygodzice, a dotyczyła urzędniczki, która miała obsługiwać petentkę „pod wpływem”. W Gminnym Ośrodku był już udowodniony przypadek spożywania w godzinach pracy. Będziesz stał z alkomatem przed wejściem? Sprawdzał niektórych pracowników? Bo wiadomo, że inni są w tej kwestii uczciwi.

RK: W ostatnim czasie to duży problem, z którym trzeba walczyć. Wszystko jest dla ludzi, ale ja nie wyobrażam sobie spożywania alkoholu w godzinach pracy. U mnie byłoby to niemożliwe, ponieważ tam gdzie przyjmuje się petentów, trzeba być przygotowanym na wszystkie okoliczności. W GOK-u znam doskonale te przypadki i wiem, że nie powinny się one powtórzyć. 


Przyroda jest jego pasją od 21 lat

TW: Przyroda jest Twoją życiową pasją. Znajdziesz jeszcze na to czas?

RK: Już od 21 lat jest moją pasją i pozostanie nią do końca moich dni. Potrafię znaleźć czas na obcowanie z naturą, bo to właśnie ona mnie motywuje i mobilizuje. Mam pomysły, aby wykorzystywać walory przyrodnicze dla podniesienia potencjału turystycznego gminy. Sekcja fotograficzna GOK-u bazuje głównie na tych walorach i tak też będzie nadal.

TW: Czego życzyć świeżo upieczonemu dyrektorowi? Stabilności przed i po wyborach samorządowych?

RK: Stabilności, wytrwałości, trafnych decyzji i mądrych oraz przemyślanych działań, takich aby dawały one satysfakcję nie tylko mi i moim przyszłym pracownikom, ale przede wszystkim mieszkańcom gminy. 

Rozmawiał: Tomasz Wojciechowski
fotosy: archiwum prywatne Roberta Kaczmarka

Komentarze

  1. tyle hałasu o wykształcenie, a jakie w końcu Robert ma studia? Czy skończył kulturoznawstwo na uniwersytecie? Za słaby, jakiś licencjat, bo magistra nie jest w stanie zrobić.
    Angielskiego nie zna, z polskim pożal się boże.
    Prawko ma czy nie i tak samochodem jeździć nie potrafi. Papierkiem chwalić się może...

    OdpowiedzUsuń
  2. Poprzednik ma bardzo słaby dostęp do informacji i nie zna moich kwalifikacji. Jeżeli chce się dowiedzieć czegoś więcej, to zapraszam do rozmowy w cztery oczy... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wywiad na poziomie 5 klasy szkoły podstawowej. To niemożliwe, żeby Tomek ten wywiad robił. To Robert sam ze sobą go zmalował he he.

    OdpowiedzUsuń
  4. Robert nie przejmuj się, to nie komentarze dla Ciebie tylko dziecinada!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak tu nie lubić przyrody jak " zieloni " pomogli Panu w dochrapaniu się stołka. I ten konkurs tak jakoś dziwnie ogłoszony przy końcu kadencji rady. Ina dodatek taki pewny wygranej, że nie założył swojego komitetu wyborczego. Naobiecywał swoim wyborcom, a tak g........ w Przygodzicach zrobił. Przepraszam wychodziły Panu aby projekty, te pisane "społecznie"(patrz oświadczenia majątkowe radnych gminy Przygodzice) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Nikt z zielonych mi nie pomagał, bo nie było takiej potrzeby. O sprawy konkursu proszę zapytać komisję, a jeżeli chodzi o komitet wyborczy to moje osobiste przemyślenia. Nie musiałem go tworzyć, bo są też inne rozwiązania. Jeżeli Anonimowy uważa, że nic nie zrobiłem dla Przygodzic, to proszę o osobistą rozmowę, wówczas przypomnę wszystkie moje działania. Anonimowy jest słabo zorientowany...! Można zapytać pracowników gminy, czy w projektach gminnych były koszty zarządzania! Proszę nie wypisywać kłamstw i po raz kolejny proszę o osobistą rozmowę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pani Robercie niech Pan nie czyta tych wypocin ludzi, którzy nie potrafią spać, bo im pewien układ ucieka. Niech Pan robi swoje i będzie dobrze, a na nas Pan zawsze może liczyć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Roberciku, kto teraz odwiedzi naszą damską toaletę i porozmawia z nami?

    OdpowiedzUsuń
  9. Pan Robert jest najlepszą kandydaturą. :) Wypowiadają się tutaj osoby, które nic o nim nie wiedzą, a dla nas młodzieży i z pewnością innych jest w pewnym stopniu autorytetem. Stara się zrobić wszystko, żeby każdemu było w naszej gminie, jeśli o kulturę chodzi, było najlepiej. I nie oszukujmy się, nawet kiedy Pan Robert jeszcze nie był dyrektorem, robił więcej w nim niż pracownicy w nim. Dlatego każdy niech spojrzy prawdzie w oczy, Pan Robert będzie najlepszym dyrektorem GOK-u od bardzo długiego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. witam . znam środowisko Przygodzic od t.z podszewki, Znam - znalem rodzinę Kaczmarków od t.z podszewki , i co z tego - takie jest "" Zycie "" .

    Pan p.s. Robercik struga mocnego w pysku, ale najbardziej na forach , a w rzeczywistości się okaże . Idą wybory a Pan Robercik nie powstrzyma się i zacznie szczekać - bo ktoś będzie pieskowi kazał, a wtedy znajdzie się ten ktoś co stanie do czterech oczu / sam rzuca rękawice /. Więcej skromności p. Roberciku .
    .
    Było na terenie gm. 3 włodarzy i 3 dyrektorów GOK i wszyscy z t.z ustawki - wskazania , i to jest FAKT .. potwierdzi to również dyr. Z.Walczak i P. Kazimierczak itp. / może to tylko plotka ? /. I Pan Robercik nie jest wyjątkiem >> dlaczego ?? wystarczy spojrzeć na skład komisji . Proszę p . Roberciku nie brać tych słów osobiście - dlaczego? - już jest Pan osoba publiczną no i należy się z takimi pytaniami liczyć..


    A pierwsze wpadki Panie Roberciku to :
    - podległy pracownik - stan wskazujący - co Pan zrobił ? odstapił Pan od Ust. obowiązków. ?
    - ma Pan jakieś - wymagane wykształcenie ?? może publicznie pod deklaracją prawna , zademonstrować te papierki ?
    - ma - miał - będzie miał Pan prawo jazdy ? - nie stać podatnika gminy, aby na jego koszt wykorzystywać do wożenia p. Dyr.
    a tym bardziej wyk. et. pracowników UG do wożenia .. już Paniska.
    - Pana wypowiedz j.w .... to nie są Pana słowa - to ubrał p. T.W .. Pan tak nie potrafi .
    Panie Roberciku pożyjemy zobaczymy jak Pan "" pojedzie :: w deklarowany teren z t.z kulturą, i tam będą dopiero te 4 oczy. i kulturę terenu .. Pożyjemy zobaczymy..

    Reasumując moje spojrzenie na samorządność włodarzy gminy . Dyr. GOK w oczach wójta powinien być mierny ale wierny dobremu wizerunkowi wójta - póżniej już jest zbędny . Wystarczy spojrzeć na poprzedników .. A historia jest dobrym nauczycielem , ale z historii był pan podobno cieniasem

    Mi osobiście pana osoba , p. sprawy osobiste sa mini. obojętne ,niemniej jako mieszkaniec gminy chcę widzieć dużo kultury - powodzenia na tym stanowisku,

    OdpowiedzUsuń
  11. Panie dyr. GOK - proszę zapoznać się z definicja osoby- funkcji publicznej . Tam są prawa, ale bbbbrdzo mało, ale jest bbbbrdzo duzo obowiązków .. I nie rzucaj się Pan tak z tymi osobistymi kontaktami, oczami itp >> bo może nikt z Panem nie chce osobiście rozmawiać - nie mówiąc o osobistej przyjemności takiej rozmowy . A z racji funkcji publicznej, jest pan obligowany do krytyki , pytań , wypowiedzi, etyki zawodowej itp. .. A ktoś ew. coś tą stronę stworzyło .

    OdpowiedzUsuń
  12. Panie Robercie, niech Pan nie czyta tych okropnych komentarzy. Jest Pan jedyną osobą, która zasłużyła na to stanowisko! Rozmawiałam, z jedną, z członkiń komisji i wiem, że zdeklasował Pan rywali. Te wszystkie negatywne komentarze są próbą osłabienia Pana, ale wiemy wszyscy jaki jest Pan silny. Już teraz widzę straszne postępy, a po występie zespołu z Ukrainy wiemy, że to strzał w dziesiątkę!

    OdpowiedzUsuń
  13. witam .. wczytuję się w te oratoryjne popisy i dochodzę do wnioski ,że 2-3 osoby wzajemnej asekuracji , wzajemnie sobie piszą- odpisują i szczęśliwie wzajemine kadzą na tych stronach >> kończę, bo nic wartościowego dla mnie tutaj nie ma

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz


Zanim coś skomentujesz przeczytaj uważnie, co mamy Ci do powiedzenia:

1) Komentarze naszych czytelników są ich własną opinią, za którą administratorzy jak i moderatorzy serwisu
www.gminaprzygodzice.info
(www.gminaprzygodzice.blogspot.com) NIE ODPOWIADAJĄ!

2) Wpisując komentarz musisz mieć świadomość, że za niego odpowiadasz!

3) Wszelkie groźby słowne oraz nadużycia będą egzekwowane prawnie!

4) Używanie wulgaryzmów zabronione!

5. Jeśli zamieścisz komentarz akceptujesz regulamin komentowania, zamieszczony powyżej.