Strażacy z OSP Dębnica wiedzą co to zabawa [WIDEO]

W życiu najważniejszy jest pomysł. Dobry pomysł i jego świetna realizacja to gwarantowany klucz do sukcesu, a takim z pewnością mogą pochwalić się strażacy z OSP Dębnica w naszej gminie. Na co dzień druhowie niosą pomoc innym. W minioną sobotę okazali się także solidarni ze swoim kolegą po fachu - Łukaszem i gdy ten miał stanąć na ślubnych kobiercu urządzili mu ostatnie kawalerskie pożegnanie. I to jakie! Jak na strażaków przystało: było głośno i z przytupem. Zobaczcie sami! 


Samochód młodej pary został zatrzymany przez nietypową przeszkodę na ulicy Ostrowskiej vis-a-vis strażnicy OSP. Normalnie w naszej gminie pojazdy, w których jadą przyszli lub świeżo upieczeni nowożeńcy zatrzymywane są poprzez przeciągnięte przez ulicę liny lub stojących na środku jezdni mieszkańców. Zwyczaj mówi, że żeby ustąpili i pozwolili dojechać do kościoła, trzeba wyciągnąć z bagażnika flaszeczkę białego trunku lub coś innego. 

Tym razem ceremoniał zatrzymania pary młodej był nieco bardziej spektakularny. Strażacy z jednostki OSP Dębnica, których wspierali druhowie z Przygodzic i Antonina postanowili zatrzymać samochód weselny przy pomocy łódki do ratownictwa wodnego. W środku wiosłował zapewne strażak, a obok rozbrzmiały syreny strażackich wozów. Druhowie rozłożyli też wodną kurtynę oraz podnośnik. 

Łukasz nie miał wyboru. Aby mógł jechać dalej i stanąć na ślubnym kobiercu musiał poczęstować swoich kolegów podarkiem z bagażnika. Druhowie oczywiście ustąpili, a przyszła para młoda mogła już w spokoju udać się przed ołtarz. 

Nowożeńcom życzymy szczęścia, a strażakom gratulujemy polotu :)

Cała sytuacja do obejrzenia w tym filmiku autorstwa Mariusza Wojciechowskiego na jego kanale YT. 


Komentarze