Pomóż rodzinie Patryka w kosztownym leczeniu

To miały być wakacje - marzenie. Zagraniczny raj w moment przerodził się w prawdziwe piekło. Patryk Jarczak leży w szpitalu w Dubaju i walczy o życie. Lekarze zmagają się z sepsą meningokokową, która zaatakowała organizm 18-latka z Przygodzic. Specjaliści bezradnie rozkładają ręce: organizm chłopca odmówił posłuszeństwa. Transport do Polski nie jest możliwy ze względu na fatalny stan zdrowia Patryka, pozostaje leczenie w szpitalu Zjednoczonych Emiratach Arabskich, które pochłania około 30 tysięcy złotych dziennie. Na portalu www.siepomaga.pl ruszyła zbiórka, która pomoże w zebraniu środków potrzebnych na leczenie chłopca. W jeden dzień zebrano ponad 100 000 złotych, ale to wciąż kropla w morzu potrzeb. Pomożecie? 

LINK DO ZBIÓRKI: 


https://goo.gl/Kxp4uZ








Mama Patryka Pani Magda pisze na portalu www.siepomaga.pl:
To miał być zwykły rodzinny wyjazd, po którym mieliśmy cali i zdrowi wrócić ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do domu z pięknymi wspomnieniami. Niestety, 17 stycznia 2019 roku na skutek sepsy meningokokowej Patryk dostał zapalenia opon mózgowych, ale nie myśleliśmy, że skutki będą tak poważne. U syna przestały pracować nerki, nie może samodzielnie oddychać, uszkodzeniu uległo serce, tak naprawdę większość jego organów nie pracuje już prawidłowo... Transport do Polski jest niemożliwy, a koszty leczenia na miejscu ogromne. Nie mamy pojęcia, skąd brać pieniądze, na leczenie, które jest konieczne, by móc kiedyś bezpiecznie wrócić do domu. Prosimy, pomóż!
Zbiórka ruszyła wczoraj. Dziś o poranku na koncie było prawie 120 tysięcy złotych. Wiadomość o akcji udostępniono ponad 10 000 razy. Rodzina wykupiła co prawda dodatkowe ubezpieczenie na wakacje w raju, ale to nie pokryło kosztownego pobytu w szpitalu w Dubaju. Dzienny koszt to bagatela 30 000 złotych.

Patryk to uczeń Zespołu Szkół Technicznych w Ostrowie Wielkopolskim. Wkrótce miał obchodzić swoje 18. urodziny. Prosimy Was - pomóżcie jeśli możecie.

Komentarze