Gadożer - niezwykłe spotkanie z tym ptakiem na stawach przygodzickich

To, że nasza gmina położona jest w wyjątkowo pięknych okolicznościach przyrody nie ulega żadnej wątpliwości. To, że otaczają nas tereny, na których można spotkać naprawdę unikatowe gatunki zwierząt udowadnialiśmy na łamach tego bloga już wielokrotnie. Tym postem potwierdzimy to kolejny raz, bo obserwacja gadożera (Circaetus gallicus) do wyjątkowych na pewno się zalicza. Ptaka nie widziano tutaj od ćwierćwiecza, a natrafił na niego Robert Karczmarek, który podzielił się swoimi wrażeniami z tej obserwacji. Robert - gratulujemy! 



Czwartek 11.07.2019 r. to dzień, który zapamietam do końca życia! Objeżdżałem w tym dniu zbiorniki leśne w gminie Przygodzice. Nie obyło się też do podjechania na pobliskie Stawy Przygodzickie. Nie zapowiadało się tam nic nadzwyczajnego. W pewnym momencie korciło mnie, aby podjechać na staw Trzcielin Mały, na obrzeżach kompleksu. Mijając małe stawy o nazwie Drygasy zauważyłem siedzącego przy drodze dużego ptaka drapieżnego, który objadał się upolowaną zdobyczą. Sięgając po lornetkę i aparat ptak zerwał się do lotu. Zauważyłem, że to wyjątkowy jegomość po kolorach upierzenia i wielkości. 



Wyskoczyłem z samochodu. Mając z tyłu głowy co to może być podbiegłem zrobić pierwsze zdjęcia. Potem przez lornetkę upewniłem się, że to właśnie Gadożer - ptak, o którym marzy chyba każdy obserwator ptaków w Polsce! Pierwsze myśli to co on tu robi? Miejscowe lęgowe błotniaki stawowe i sroki szybko zajęły się przybyszem i zaczęły go atakować. Ptak przysiadł wówczas na okazałej wierzbie. Tam zrobiłem kolejne zdjęcia. Trwało to wszystko bardzo krótko. 




Gadożer wzbił się w powietrze i przeleciał w głąb kompleksu. Wówczas powiadomiłem o obserwacji kolegę z branży, któremu przesłałem kilka fotografii. Ruszył do Przygodzic z zawołaniem, którego tutaj nie przytoczę. Objeżdżając stawy w jego poszukiwaniu zauważyłem go jeszcze raz. Przeganiany był przez parę bielików. W trakcie powrotu do domu poinformowałem kolegę, że ptak został w kompleksie, a sam pojechałem do domu poinformować całą Polskę, że gatunek ptaka drapieżnego, którego w ciągu ostatnich 25 lat widziano w Wielkopolsce 1 raz! i 3 razy na Śląsku zawitał do Przygodzic! 




Dziesiątki telefonów i wpisów na branżowych portalach społecznościowych utwierdziły mnie w przekonaniu, że ten właśnie czwartek i ta obserwacja była darem od Boga za setki lub tysiące godzin, które spędzam corocznie w naszej części Doliny Baryczy! Już 25 lat zajmuję się badaniami przyrodniczymi na tym terenie i nigdy przez myśl nie przeszła mi informacja, że spotkam tutaj tak wyjątkowego ptaka! Teraz uważam, że wszystko jest możliwie i jeszcze bardziej jestem zmobilizowany do kontynuacji swoich badań.

relacja i zdjęcia: Robert Kaczmarek

Komentarze