Kolacja "Ryba do syta" w Karczmie Górecznik

Potrawy konkursowe, bogaty wybór finger foodów oraz autorski recital Adama Wasieli i Marka Raczyckiego - za nami kolejna kolacja rybna na Góreczniku w ramach Dni Karpia w Dolinie Baryczy. Kolejna, która pokazała, że kuchnia pod wodzą Romana Wegnerowicza śledzi aktualne trendy kulinarne, ale jednocześnie szanuje tradycję regionu. Wyciągnęliśmy wnioski z poprzedniego roku i tym razem znacznie przejrzyściej zaprezentowaliśmy dania konkursowe. Zrobiliśmy też pierwszy krok w stronę zmiany formuły imprezy. Tekst pochodzi ze strony www.hotel.gorecznik.pl.



Kolacje rybne w ramach Dni Karpia w Dolinie Baryczy powstały tutaj, na Góreczniku. Lata temu kierownik kompleksu wpadł na pomysł zorganizowania spotkania z dobrą kuchnią oraz muzyką na żywo. W zamyśle miał to być wieczór, podczas którego Gość mógł w gronie rodzinnym lub przyjaciół skosztować wyśmienitych dań rybnych, porozmawiać o tych daniach, wyrazić swoje zdanie na ich temat oraz pobawić się przy muzyce na żywo. Ta idea od początku została niezmienna, ale przykłady znacznie bardziej utytułowanych restauracji zainspirowały nas do delikatnej zmiany formuły eventu. W 2019 roku zaprosiliśmy Gości na kolację degustacyjną, a nie dancingową. Chodziło o to, aby usiąść przy wspólnym stole i w gronie najbliższych spróbować dań, wymienić się poglądami, podyskutować, posłuchać muzyki w formie recitalu oraz potańczyć. Tym razem zmieniliśmy proporcje na rzecz degustacji. 



Goście kolacji obdarzyli nas ogromnym kredytem zaufania, za co podziękowałem im na samym początku. Kolacja sprzedała się właściwie zanim pojawiły się oficjalne bilety. Do samego końca nie podaliśmy ani szczegółowego menu, ani też nie zdradziliśmy kto na kolacji wystąpi z muzyką na żywo. Mimo braku informacji do ostatniego dnia Goście nam zaufali. Na takich ruch może pozwolić sobie tylko obiekt gastronomiczny, który w przeszłości nie zawodził oczekiwań swoich Gości. Górecznik najwyraźniej nigdy nie zawiódł. 



Na Gości czekała już na samym początku ulotka w formacie DL składanym na części. Chcieliśmy najpierw skupić uwagę na poinformowaniu o tym, co będzie serwowane na stole oraz jak rozróżnić dania konkursowe. W 2018 roku otrzymaliśmy kilka opinii na temat tego, że nie każdy miał świadomość jakie danie aktualnie je. Wyciągnęliśmy wnioski i postanowiliśmy jeszcze przejrzyściej zaprezentować danie serwowane podczas kolacji, szczególnie te konkursowe. O tym za moment. W stole czekały na Gości nasze wyskokowe specjały: wiśniówka z przepisu babci szefa kuchni Romana Wegnerowicza oraz bimber na rodzynkach. Nalewka wiśniowa to specjał rodziny Wegnerowiczów, a przepis na ten trunek przekazywany jest z pokolenia na pokolenie. Bimber na rodzynkach to także wyrób ludzkich rąk. Mocny i wyrazisty trunek regionalny nazywany jest „polską whisky”. 


Po powitaniu Gości oraz przedstawieniu podstawowych informacji na temat imprezy zaprosiłem kierownika Karczma&Hotel*** Górecznik Łukasza Kierzka do mikrofonu. To właśnie Łukasz jest inicjatorem kolacji rybnych. Dzięki tej inspiracji restauracje z Doliny Baryczy co roku udoskonalały ten pomysł na własną modłę i właśnie dlatego dziś, po latach, możemy śmiało powiedzieć, że „Ryba do syta” jest tak różna, jak różni są właściciele punktów gastronomicznych organizujących kolacje rybne oraz szefowie kuchni. To jest właśnie wielkie bogactwo tego regionu - ta różnorodność. Zaproszony przeze mnie do powitania Gości Roman Wegnerowicz już od kilku tygodni układał menu. Wspólnie ze swoim zespołem nieustannie głowił się w jaki sposób przyciągnąć uwagę Gości na daniach. Tym razem wybór padł na jesiotra, który pojawi się także w jesiennej karcie dań Karczmy Górecznik. Roman wielokrotnie powtarzał, że chciałby też zaskoczyć publiczność nie tylko finger foodami - zimnym bufetem, ale także daniami konkursowymi. Elementem zaskoczenia była z pewnością niespodzianka, którą zaserwowano do dania konkursowego numer 3. Zanim Goście mogli skosztować dań, które miały tego wieczora rywalizować o pierwszeństwo w reprezentowaniu kuchni Górecznika na konkursie „Mistrz Karpia 2019”, do stołu obsługa podała krem z dyni z prażonymi ziarnami. 

Dynia, której użyto do przygotowania zupy pochodziła z ekologicznego gospodarstwa rolniczego Romany Wróbel z Wysocka Małego. Firma „Jak mus to mus” cieszy się z certyfikatu Dolina Baryczy Poleca. Mamy ambicję, aby podawać naszym Gościom najlepsze produkty, a warzywa z Wysocka Małego w Dolinie Baryczy takimi z pewnością są. To jednak nie koniec tego łańcucha powiązań produktów i usług w ramach znaku Dolina Baryczy Poleca. Przyszła pora na dania konkursowe. Jako pierwszy na stole wylądował jesiotr na czerwonej soczewicy z sosem z leśnych grzybów. Druga propozycja konkursowa to sum na kapuście z grzybami i suszoną śliwką, natomiast trzecia potrawa to sandacz na puree kalafiorowo-jabłkowym z czerwonymi buraczkami. Sum i sandacz to ryby, które dostarczył do nas Karol Girus z certyfikowanego znakiem DB Poleca Gospodarstwa Rybackiego w Możdżanowie. Do przygotowania kapusty z grzybami użyliśmy soku z kiszonej kapusty z Gospodarstwa Michała Sznajdera z Karnic. Publiczność opowiedziała się za pierwszą propozycją. Jesiotr zdobył 57 głosów, sum 44 głosy, a sandacz 35. To jesiotr na wyjątkowej czerwonej soczewicy będzie reprezentować Górecznik w konkursie Mistrz Karpia 2019. Przypomnijmy, że w 2018 roku publiczność wybrała suma w sosie z zielonego ogórka, który potem zdobył tytuł Mistrza Karpia 2018 - trzeci tytuł w karierze Romana Wegnerowicza oraz piąty w bogatej historii Górecznika. Po prezentacji dań konkursowych kuchnia podała tradycyjnego karpia smażonego z cebulką oraz policzki wieprzowe w aromatycznym sosie leśnym - danie dedykowane osobom, które chciały tego wieczora spróbować czegoś mięsnego. 


O oprawę muzyczną „Ryby do syta” zadbał duet Adam Wasiela i Marek Raczycki. Podczas degustacji dań przygrywało delikatnie pianino, a po zaserwowaniu dań Adam Wasiela zaprosił na recital przygotowany specjalnie na tę okazję. Były piosenki o rybach, grzybach, rybakach i ich córkach. Sam recital sprawił, że kolacja stała się ekskluzywna, o co nam najbardziej chodziło. Podczas recitalu ludzie swobodnie rozmawiali, co nadało charakteru. Lekki gwar nie przeszkadzał tym, którzy chcieli po prostu posłuchać lub nawet pośpiewać. Czas umilała Gościom kawa oraz ciasto z firmy Bajaderka. Po tych artystycznych doznaniach przyszła pora na kolejne doznania kulinarne.


Po godzinie 21:30 zaprosiliśmy Gości na kulinarne show, które jest nieodłącznym elementem kolacji rybnych na Góreczniku od początku istnienia Karczmy w nowej szacie, czyli od 2017 roku. Stoły z przekąskami w formie finger foodów to największa atrakcja naszych kolacji rybnych. Misternie przygotowane porcje są nie tylko piękne, ale także bardzo smaczne. Tym razem obsługa dołożyła wielu starań, aby ekspozycja dań była zjawiskowa. Ta sztuka się chyba udała. Pomogła w tym epicka muzyka. Uczestnicy kolacji jakby zahipnotyzowani widokiem tych smakowitości zamiast próbować długo wpatrywali się w stoły. Dopiero potem zaczęli kosztować przekąsek „na raz”, bo taka jest idea finger foodów. Zbyt dużo miejsca im w żołądkach nie zostało, wszakże byli po bardzo sytej kolacji z daniami rybnymi. 

Do ponad 30 przekąsek dołączyło w tym roku aż 8 różnych sałatek.



*z tuńczykiem

*z wędzonym pstrągiem

*z marynowanego buraka z jagodami i kozim serem

*z grillowanego kurczaka

*z pieczonym rostbefem

*z krewetkami

*z dorszem w panierce panko

*z makaronem i suszonymi pomidorami oraz oliwkami



Po degustacji finger foodów uczestnicy kolacji mieli okazję nieco się poruszać. Adam Wasiela zaprosił ich na dwa sety muzyczne z piosenkami do tańca. Degustacyjny charakter kolacji wymusił zmianę proporcji związanej z podziałem części kulinarnej i muzycznej. Dancingowe kolacje rybne powoli odchodzą do lamusa, przynamniej na Góreczniku. Mamy jednak świadomość, że Goście przyjeżdżają na „Rybę do syta”, aby się też poruszać. Bierzemy to pod uwagę. 


Kolacja zakończyła się oklaskami dla organizatorów, szefa kuchni oraz obsługi, a także Adama Wasieli. Czy smakowało? Czy się podobało? Czekamy na opinie. Robimy te kolacje po to, aby podnosić nieustannie poprzeczkę. Pierwsze opinie naszych Gości nie pozostawiają złudzeń - poprzeczka jest zawieszona bardzo wysoko.


Teraz musimy popracować nad tym, aby jej nie strącić. Dziękujemy wszystkim za obecność i już dziś zapraszamy na rok 2020. Trzymajcie kciuki za naszą załogę podczas konkursu kulinarnego „Mistrz Karpia 2019”. 

Tekst i zdjęcia: Tomasz Wojciechowski

































































































Komentarze

Archiwum BLOGA

Pokaż więcej

Jesteśmy też na Instagramie